sobota, 22 listopada 2014

Prolog

I jest Prolog !!!!
Będę próbować wstawiać rozdziały co tydzień , ale mam do was prozbe jeśli będziecie komentować rozdziały będą nawet 2 razy w tygodniu . To jest mój 3 blog i na tych dwóch nikt nie komentuje nie docenia mojej pracy , przy jednym rozdziale siedzę około 3 godziny by był fajny a tu nawet jednego komentarza nie było wiec mam nadzieje ze na tym blogu będzie inaczej .
Miłego czytania
Jeśli przeczytałeś zostaw po sobie ślad w komentarzu jeśli chcesz być informowany przez mnie o rozdziałach podaj swój :
•Ask
•Facebook
•Twitter
W komentarzu co każdy rozdział będę ci pisać :)
♥♥♥♥♥♥♥
Hej mam na imię Tori jestem normalna nastolatka która musi chodzić do szkoły chociaż jej nie lubi , chodzę do niej dla znajomych , ale i tak codziennie widzę spojrzenia ludzi którzy mnie nie rozumieją . Moimi przyjaciółkami są Alice i Sue dogadujemy się bardzo dobrze jak siostry codziennie robimy wszystko razem przeważnie ja z Alice bo Sue lubi po imprezować . Jak co dzień mój budzik w telefonie zadzwonił odrzuciłam alarm i poszłam jeszcze spać , słyszałam jak mama wola mnie na śniadanie po jakiś 30 minutach weszła do mojego pokoju i ściągnęłamnie z niego . Poszłam się ubrać i zrobić makijaż jak codziennie rano po kilkunastu minutach zeszłam na śniadanie  przy stole siedział mój brat Greg z którym nawet dobrze się dogadywałam . Mozna powiedzieć ze ten dzień jest jak co dzień , ale taki nie był zawsze miałam jakieś przeczucie ze coś się zmieni w moim życiu spytałam się wszystkich domowników czy nic się nie stało , ale wszyscy mówili to o samo NIE trochę mnie to uspokoiło miałam zamiar zwolnic się dzisiaj z 3 ostatnich lekcji  , ale nie wiedzilam czy mi się uda mama podała mi miskę z płatkami zjadłam je szybko i ruszyłam "DO SZKOŁY" jednak tam nie poszłam , na wzgórze często tam siedzilam to miejsce było spokojne nikt nie przeszkadzał mi nigdy bym mogla być sama . Szlam w odwrotna stronę niż do szkoły , już do chodziłam na wzgórze gdyż zobaczyłam chłopaka w lokach opierającego się o drzewo pod którym ja przeważnie przesiadywałamPodeszłam bliżej stanęłam naprzeciwko chłopaka a on zaczol rozmowę po tym jak mnie zobaczył .
-Hej 
- Dzień Dobry , przepraszam ,ale to moje miejsce ! - Powiedziałam przez zaciśnięte zęby 
- Nie dzisiaj Kochana - Chłopak się odwrócił i znowu pisał sms'a lub klikał coś w telefonie . Stałam naprzeciwko niego cały czas się w niego wpatrując nie wiem czemu jak by coś mnie do niego przyciągało , chłopak odezwał się ponowie .
- Zacznijmy od nowa , Hej ! Mam na imię Harry . - Ten nie jaki Harry mnie denerwował ta swoja dobrocią i spokojem w glosie .
- Hej ! Harry , jestem Tori - Znowu powiedzilam ze zaciśniętymi zębami , chłopak spojazal na mnie i schował telefon , podniósł się z ziemi i stanol na przeciwko mnie . Patrzył się na mnie swoimi oczami , denerwowało mnie to i szybko chciałam zejść ze wzgórza , ale przy okazji kilka razy prawie upadlam chłopak był szybszy i w pewnym momencie przycisną mnie do drzewa na dole i zaczol znowu mówić . 
- Tori ja jestem grzeczny a ty odzywasz się do mnie jak do jakiegoś dupka ! - Chłopak wykrzyczał mi to prosto w twarz . - A nim nie jestem , jeśli się tak do mnie odnosisz to mnie PRZEPROŚ !! . - Chłopak znowu się na mnie wydarł nie mogę go przeprosić , ale jego zielone oczy gdy na mnie patrzą po prostu nogi mi miękłam przy jego spojrzeniu , postanowiłam na swoim nie przeprosiłam chłopaka to wnerwiło .
- Wiec tak ze mną chcesz się bawić , jeśli teraz mnie nie przeprosisz to sam wezmę sobie przeprosiny !! - Chłopak wbił swoje wargi w moje , całował nieźle ale i agresywnie nie wiem czemu po chwili zaczęłam odwzajemniać pocałunek jego język znalazł miejsce w którym mógł się przedostać do mojego . Nasze języki jak by wspol grały ze sobą , mi to przeszkadzało wiec odepchnęłam chłopaka od siebie a on znowu na mnie spojrzał wzięłam swój plecak i jak najszybciej pobiegłam do domu wiedzilam dobrze ze nikogo tam nie ma wiec nie martwiłam się o pytanie które mogli by mi zadawać. Dziękowałam bogu za to ze mam dobra kondycje chłopak wołał mnie jeszcze , ale ja biegłam do domu , wleciałam do domu jak poparzona i odrazu weszłam do swojego pokoju zucilam plecak i poszłam wziasc prysznic nie wiem czemu , ale zawsze mi on pomagał w od stresowaniu sięCały czas czułam usta chłopaka na moich były takie miekie... 

♥♥♥♥♥
Pisać w komentarzach czy sie podoba !
Co chcielibyście zobaczyć w tym blogu chce wiedzieć jakie macie propozycje dotyczące tego bloga !